Główna wyprawa rowerowa 14-18 lipiec 2018 „726 km rowerem po turnusy dla niepełnosprawnych dzieci”- „Dorośli dla Dzieci”:



Wystartowaliśmy 14 lipca o godz. 8 spod siedziby @PGE. Na starcie przywitała nas @TVP. Za relacje bardzo dziękujemy. Ruszyliśmy w trasę – 20 rowerzystów, peleton prowadziła Julka na swoim handbike- Julka przejechała z nami 23 km! – aż do Jabłonnej! Specjalne podziękowania dla Julki, która pokazała, że „chcieć to móc”. Z Julką odłączyli się Jej Mama, Monika, trochę wcześniej Piotr i Leszek.

W dalszą trasę ruszyli Ci, którzy zdecydowali się popedałować z nami dłużej niż jeden dzień. Po trasie w Skierdach dołączyli jeszcze Ania i Wojtek, którzy porowerowani z nami aż za Modlin- dzięki Wam bardzo. Zwłaszcza, że pogoda raczej była barowa😊

Do Żuromina dotarliśmy zmoczeni, zmęczeni, ale bardzo szczęśliwy. Z peletonu wyłonili się leaderzy, którzy mocno cisnęli grupę (Aneta i Rafał- dzięki!). Rankiem Żuromin przywitał nas słoneczkiem i tak zostało aż do Malborka- dzień był super- chociaż Pojezierze Iławskie dało nam w kość (ach ten lodowiec…). W Nowym Mieście Lubawskim pożegnał się z nami Piotr (nasz sponsorski nadzór @Dechra😉 który perfekcyjnie wcielił się w rolę kierowcy salfty motor- dzięki Piotr jeszcze raz! W Iławie pożegnaliśmy Rafała, który stwierdził, że rowerem lubi jeździć, ale w końcu jest też Mundial! (nie tylko rowerem przecież człowiek żyje….). Głównym zadaniem było dotrzeć do Malborka zanim pociąg do Warszawy o 20.30 odjedzie, którym Agnieszka miała wrócić do stolicy! Niestety okazało się, że stoimy krótko z czasem i Agnieszka mimo pełnego niezadowolenia i uporu, musiała skorzystać z usług safty cara i razem z Jacusiem popędzić na dworzec- do Malborka zabrakło tylko 15 km. Trzeba przyznać, że los bywa złośliwy- pociąg Agnieszki miał 50 min opóźnienia (mamy nadzieję, że chociaż gazetka @naprzejazd była, która pisała o nas).

Trzeci dzień był przemiły (epicki!), a do tego do przejechania tylko około 90 km do Jantar i z powrotem (zupełny laicik). Po drodze nasz peleton łyknął 2 rowerzystów, którzy chwilę popedałowali z nami wpisując się z nami w statystyki (chociaż nie chcieli skorzystać z opcji pozostawienia bagaży w aucie😉. @neptun przywitał nas pięknie i wzruszająco! Dziękujemy! Do Jantara dotarli także pracownicy @PGE- dzięki Monika (która zaczynała z nami wyprawę- oczywiście na rowerze) oraz Mariusz (dzięki za słowa otuchy i troski😉!). Była też p. Beata oraz obsługa ośrodka- jak również kuracjusze i wczasowicze! Po pysznym obiedzie był też plażing i obowiązkowa kąpiel w Bałtyku!

Do Malborka wróciliśmy już tylko w 5 osób rowerujących. Spokojnie wszystko było zaplnowane- z powodu braku urlopu musieli odłączyć się Aneta, Ewa, Adam oraz Kamil (akurat Kamil załadowany sakwami pojechał jeszcze spenetrować wybrzeże dalej). Dziękujemy Wam bardzo za Waszą obecność- za zawziętość, kondycję i wytrzymałość😊 (wiecie o czym piszemy!)

Ojj wtorek nie był dla nas łaskawy i chociaż wiatr wiał raczej w plecy to deszcz nam nie pomagał, ale cóż zrobić, komu w drogę temu rower! Udało się dotrzeć do Żuromina!

Środa i ostatni dzień był dniem najdłuższym – Każdy z nas przejechał co najmniej 173 km, ale pogoda przynajmniej dopisała. Dopiero w Nowym Dworze Mazowieckim złapała nas potężna burza, która na szczęście raczyła się zjawić, gdy jedliśmy obiad, ufff.

Do Warszawy wjechaliśmy 5 cio osobową ekipą pedałującą. Na 713 km w rowerze Macieja pękła szprycha, ach ta 13-stka! Maciej wyprawę rowerową ukończył na pożyczonym rowerze Jacusia- Kierowcy safty cara- hardość Maćka nie pozwoliła mu chwilę przed finałem poddać się! Dzięki Maciej!

Na Mysiej byliśmy około godz 20. Szybkie zdjęcie i Jacek z Bełachartowa pędził na pociąg, Antek do Opola, Maciej do Brwinowa!

Co nas zaskoczyło po drodze? Pozytywna energia i ludzie, którzy postanowili wkręcić się z nami w naszą Tour de Fundacja akcję. Razem przejechaliśmy 5.347 km po turnusy dla niepełnospranych dzieci. Po drodze mieliśmy wywrotkę (Agnieszka i Jacek najechali na siebie i się poturbowali- na szczęście nie groźnie!), Antek złapał 2 razy gumę, a Maciej po wyprawie musiał oddać rower do serwisu (pęknięta szprycha i scentrowane koło). Kilka drobnych problemów technicznych w safty carem, na szczęście zakończonych happy endem. Zagubiony portfel Antka okazał się być w samochodzie, a pozostawione gdzieś po drodze spodenki rowerowe Maćka, odnalazły się w torbie Jacusia, hmmm……

Chwile ulotne jak motyle łapała Agnieszka! Dzięki.

Nasz turnus „wakacyjna rehabilitacja dla niepełnosprawnych dzieci” startuje już 18 sierpnia! Uśmiech na twarzach dzieci, które z nami jadą, to Wasza zasługa. Dziękujemy Wszystkim Uczestnikom i Darczyńcom za wsparcie naszej akcji!

16 czerwca 2018 r. odbyła się pierwsza edycja „Tour de Fundacja- Junior” Dzieci dla Dzieci.

 

 

A oto krótkie podsumowanie: pogoda dopisała, frekwencja Uczestników również! W liczbie więc 39 ruszyliśmy w naszą wyprawę "Dzieci dla Dzieci". Były uśmiechy, zmęczenie, grill i zabawa- wszystko poszło więc zgodnie z planem. I choć rachunek prawdopodobieństwa wskazywał, że ktoś musi złapać gumę- udało się bezawaryjnie dotrzeć do celu. Po drodze był tylko na szczęście niegroźny upadek związany z podziwianiem nisko latających samolotów nad Bemowem. Razem nakręconych wspólnie km było aż ponad 883!
Dziękujemy!

 

 

 

Tak było na starcie

Wyprawa rowerowa – lipiec 2017 „400 km trasy charytatywnej”

 

 

Podczas II edycji w lipcu 2017 roku, rowerami pokonaliśmy „400 km trasy charytatywnej” jadąc do nadmorskiego ośrodka rehabilitacyjnego. To właśnie w tym ośrodku 6 dzieci wraz z opiekunami mogła spędzić 2 tygodnie wakacyjnej rehabilitacji. Odbyło się to dzięki 15 Sponsorom. Razem pokonaliśmy ponad 1200 km, zaczynając wraz z 17 innymi rowerzystami, kończąc trasę we dwójkę.

 

Tak było na starcie

Turnus rehabilitacyjny ośrodek wypoczynkowo- rehabilitacyjny „Neptun” Jnatar 18.08.2017- 02.09.2017

 

Zwieńczeniem naszego wysiłki i wyprawy rowerowej był wyjazd 6 dzieci na wakacyjną rehabilitację do nadmorskiego ośrodka „Neptun” w Jantarze. Turnus rehabilitacyjny odbywał się w dniach 18.08.17 do 02.09.17. Oprócz ciężkiej pracy dzieciaków był też czas na letni odpoczynek i uśmiech na ich twarzach. Niektóre z naszych dzieciaków miały okazję pierwszy raz w życiu być na naszym polskim morzem.

 

© 2018 Tour De Fundacja. All Rights Reserved. Designed By Dariusz Niedźwiecki